| SGH i jej „barometr gospodarczy” |
|
| poniedziałek, 17. sierpień 2009 , 10:18 |
|
|

Sprzeczne wyniki ankiet…
W drugim kwartale utrwalił się wzrost gospodarczy w Polsce, głównie dzięki czynnikom sezonowym. Istotne jest to, że słabnie negatywne oddziaływanie globalnych czynników cyklicznych. Instytutu Rozwoju Gospodarczego Szkoły Głównej Handlowej ocenia, że najgorsze mamy za sobą - pisze w swoim blogu Janusz Piechociński.
Z cyklicznych badań SGH wynika, że w lipcu barometr koniunktury gospodarczej miał wartość - 21 punktów procentowych (pp). W porównaniu z poziomem sprzed roku był o 21 pp mniejszy, ale w porównaniu z I kwartałem br. - wzrósł o 3,8 pp.
Barometr koniunktury najbardziej poprawił się w przemyśle przetwórczym (o 1,5 pp, do 12 pp - na 100 możliwych), głównie dzięki większym zamówieniom krajowym oraz lekkiemu wzrostowi zamówień eksportowych. W zbliżonym tempie wzrósł wskaźnik barometru dla gospodarstw domowych, do czego przyczynił się m.in. lepszy wskaźnik optymizmu, na skutek spadku obaw przed bezrobociem.
Jednocześnie pogorszyła się sytuacja w portfelu należności polskich przedsiębiorstw. O ile w pierwszym kwartale liczba przedsiębiorstw-dłużników zmalała, to w ciągu drugiego kwartału nie tylko wzrosła - o 30 tys. (do ok. 400 tys.), ale w dodatku wartość ciążących na nich długów sięgała 2 mld zł (łącznie w końcu czerwca - 21,5 mld zł). Zarazem z ankiety, przeprowadzonej wśród 1,5 tys. przedsiębiorstw wynika, że już co piąte z nich (25,6 proc.) ma problemy z terminowym otrzymaniem należności i ocenia nasilanie się tego zjawiska, natomiast u 15,4 proc. występują te problemy, ale ich skala maleje.
Prawie 55 proc. firm, które mają kłopoty ze ściąganiem należności, z tego powodu nie inwestuje. Przełoży się to w kolejnych miesiącach na wzrost produkcji i zatrudnienia, co może być powodem poważnych zakłóceń w gospodarce.
Z ankiety wynika, ze najtrudniejszą sytuację z odzyskiwaniem należności mają małe i średnie firmy. Najwięcej problemów z odzyskaniem należności mają firmy budowlane oraz telekomunikacyjne (po 43 proc.), "inne sektory usług" (42 proc.), rolnictwo (41,6 proc.) i handel (41,3 proc.), a relatywnie mniejsze - firmy przemysłowe (38,8 proc.) i finansowe (32 proc.).
Zarazem jednak zmalał nieco średni odsetek należności przeterminowanych w portfelach należności ogółem; w lipcu br. wynosił 27,6 proc. (28,5 proc. w kwietniu br.), przy czym najwyższy ten wskaźnik sygnalizowały przedsiębiorstwa budowlane (poziom 31,3 proc.), a najniższy finansowe (poziom 11,5 proc.).
Janusz Piechociński
|