| Na kolejowym rynku kolejna wojna cenowa |
|
| poniedziałek, 22. czerwiec 2009 , 13:33 |
|
|

Prywatni przewoźnicy zwiększyli w I kwartale 2009 r. swoją pracę przewozową o 12 proc. w porównaniu z analogicznym okresem ubiegłego roku. Wykonana przez nich w I kwartale praca to już 2,9 mld tonokilometrów. W tym samym czasie wynik PKP Cargo wyniósł 5,9 mld tonokilometrów i był aż o 38 proc. niższych niż w I kwartale 2008 r. Uwaga cały rynek skurczył się o 32 proc.
Udziały PKP Cargo spadły do 67 proc.
W II kwartale w walce o „masę „ na rynku trwa mordercza wojna. „Ceny są za niskie. Dyktuje je PKP Cargo, które daje bardzo duże upusty od oficjalnych taryf" - oskarżają prywatni przewoźnicy.
"Driverem" cenowym jest obecnie PKP Cargo . Państwowy operator oferuje często tak niskie ceny, że jego konkurenci nie mogą zejść niżej.
- PKP Cargo zaatakowało nas na rynku przewozów chemii. Musieliśmy odpuścić konkurencję w tym segmencie, ponieważ ceny zaoferowane przez państwowego przewoźnika były absurdalnie niskie. Proszę bardzo, niech teraz jeżdżą za taką cenę i powiększają swoją stratę. My nie mamy zamiaru – mówią mediom szefowie prywatnych przewoźników oprotestowując też wnioski PKP Cargo do rządu o otrzymanie od państwa rekompensaty w wysokości 250 mln zł za umorzenie długu, jaki wobec operatora miały PKP PR.
Niejako w odpowiedzi mediach pojawiły się artykułu o tym,że PKP Cargo wychodzi na prostą i wkrótce będzie generowało zyski.
Prezes PKP Cargo Wojciech Balczun: PKP Cargo zanotuje w 2009 r. stratę netto, ale już wkrótce poszczególne miesiące będą przynosiły zysk . Spółka nie rezygnuje też z inwestycji. Już wkrótce poszczególnie miesiące będziemy zamykać „na plusie”', choć wynik roczny będzie, niestety, nadal pod kreską. Nie da się tego niestety uniknąć choćby z tego powodu, że sam styczeń przyniósł 100 mln zł straty.
Trudno będzie także osiągnąć prognozowany na 2009 r. poziom przewozów, który założono na 111 mln ton. Jednak, zdaniem Balczuna , ponad 100 mln ton jest nadal realne i to właśnie daje nadzieje na uzyskanie zysku z działalności w II połowie roku.
W 2008 r. PKP Cargo zanotowała 176,3 mln zł straty wobec 7,8 mln zł zysku rok wcześniej.
- W maju PKP Cargo przełamało trend spadku przewozów towarowych, co zostanie z pewnością ugruntowane w czerwcu i lipcu. Mając nadal trudną sytuację finansową, realizując proces restrukturyzacji, zarząd spółki planuje jednak dokonać kilku inwestycji, aby móc odpowiednio reagować na dokonujące się zmiany rynkowe - mówił Balczun podczas spotkania z dziennikarzami.
Temu ostatniemu celowi służyć mają inwestycje o różnych charakterze. Spółka ta już od dłuższego czas negocjuje przejęcie licencjonowanego przewoźnika towarowego na rynku niemieckim. Szczegóły nie są nadal ujawnianie, ale łączą się z pewnością z - podpisanym przed kilku tygodniami - listem intencyjnym z zarządem portu Hamburg. Akwizycja operatora niemieckiego przyczynić się może do wzrostu marży PKP Cargo, a także zapewni większą kontrolę cen w ruchu transgranicznym.
Spółka ta planuje też przejmować lub outsourcować bocznice kolejowe od dużych zakładów przemysłowych, głównie kopalni i elektrowni.
Cargo nie planuje do końca tego roku już żadnych "niekorzystnych" zmian w stawkach tary. Nadal realizować będzie politykę promocji i system lojalności dla dużych zleceniodawców, który polega na stawce degresywnej w miarę wzrostu masy ładunku.
O ofensywie PKP Cargo świadczy "odwojowanie" kilku klientów prywatnym operatorom, w tym zawarcie dużego, trzyletniego kontraktu na przewozy paliw płynnych dla Slovnaftu.
Oczywiście życie zrewiduje przyjęte strategie w wojnie cenowej. Mniej jeździć nie dopłacając czy więcej dla części przewozów ze stratą.
Janusz Piechociński
|