|
| Mrzonki naiwne 2030 |
|
| niedziela, 25. lipiec 2010 , 16:00 |
|
|

Po doświadczeniach Jana Pietrzaka z prognozowaniem tego, co będzie za 30 parę lat wiadomo, że najczęściej są to „mrzonki naiwne”. Tym nie mniej próby przewidywania przyszłości, choćby za te kilkanaście lat, są podejmowane. Ostatnio w numerze 3/2010 czasopisma LOGISTYKA, zrelacjonowano kilka takich wizji zebranych przy okazji X Polskiego Kongresu Logistycznego. Także Stanisław Krzyżaniak dał się namówić na snucie wizji o logistyce w 2030 r. Na szczęście mając może w pamięci znaną piosenkę sprzed lat, lekko przymrużył oko. Bo nie można na serio mówić o tym, co się wydarzy za 20 lat w czasach, gdy przyszłość przynosi zdarzenia niewyobrażalne w żadnej perspektywie.
Na wstępie sięga refleksją 20 lat wcześniej, by sprawdzić jak zmieniła się logistyka w tym okresie. Na własnym doświadczeniu najlepiej stwierdzić, że zmieniło się wiele by pozostało bez zmian. Faktem jest, że są mniejsze telefony komórkowe, także skanery kodów są mniejsze i tańsze a środki transportu są lepiej dopasowane do wymagań użytkowników. Nadal jednak logistyka to działania, jakie wstawia się za pośrednictwem wyspecjalizowanych firm, pomiędzy nadawcę a odbiorcę towarów. Na tej podstawie można przypuszczać, że to też akurat się nie zmieni, choć formy w jakich to będzie funkcjonowało będą może zupełnie inne niż dzisiaj. Co gorsze świat się będzie nadal globalizował i borykał z terroryzmem.
Swą wizję kończy tym, czego jest pewien. Wiadomo tylko, że w roku 2030 będzie XX Polski Kongres Logistyczny. Będzie on się odbywał na tle innych konferencji widzianych spod przymrużonego oka, na których profesorowie – wyrośli z dzisiejszych magistrów – będą toczyć dyskusje „czym jest logistyka”.
Pesymizm taki jest w pełni usprawiedliwiony. Trudno sobie dziś wyobrazić, że świat mógłby się zmienić pod wpływem logistyki, skoro nie dostrzega się przesłanek by była on czymś więcej, niż sumą zaobserwowanych zjawisk. Skoro przez minione 20 lat nie powstała dyscyplina naukowa „logistyka”, to zapewne nie będzie jej za kolejne 20 lat.
Jak trudno sobie wyobrazić przyszłość, gdy w teraźniejszości nie widać przesłanek nowego, wskazuje próba wyobrażenia sobie transportu za 100 lat. Wynik można obejrzeć przez Internet w Muzeum Narodowym Francji. Rysownik wyobraził sobie samoloty małe i zwinne, którymi latają wszyscy i wszędzie. Nawet kawę od kelnera pobiera się w locie, pozostawiając napiwek. Wszystkie samoloty są jednak wyposażone w śmigło. Nie dostrzegł bowiem wówczas przesłanek, że można latać bez śmigła, choć ośmiornice istniały od dawna.
Podobnie obecnie na podstawie obserwowanej przemiany „kilogramowych” telefonów komórkowych w małe pudełeczka można sądzić, że w przyszłości telefon zmieści się w pierścionku, kolczyku czy naszyjniku. Ale bez wątpienia komunikacja będzie odbywała się za pomocą telefonu.
Gdy kończył się ubiegły wiek wyraziłem na pewnym spotkaniu swą nadzieję, że w XXI w. zostanie poprawnie przetłumaczony termin „supply chain”. Jak można się przekonać nie ma na to żadnych szans, choć już minęło 10 lat nowego wieku. Co więcej sformułowanie „łańcuch dostaw” zostało zadekretowane w oficjalnym programie kształcenia na wszystkich poziomach dzisiejszych techników i magistrów.
Dlatego jest zrozumiałe, że gdy dzisiejsi magistrowie przetworzą owoce pracy dzisiejszych profesorów i sami staną się dojrzałymi profesorami, będą za 20 lat toczyć dyskusję nad logistyką. Będzie ona odbywać się w tle 29-tej rocznicy sformułowania mojej propozycji logistyki, jako warunkowania dostarczania dóbr. Pozostanie ona niezauważona, tak jak jest niedostrzegana przez dzisiejszych logistyków. Trudno bowiem w dojrzałym wieku trącić czym innym niż tym, czym nasiąka się za młodu.
A co z logistyka za 20 lat? Zapewne będzie nadal. Dopóki bowiem będą ludzie potrzebujący odpowiedniego wyposażenia do życia, dopóty będą inni ludzie, którzy podejmą się dostarczenia im tego. A ponieważ będą kształceni do tego przez dzisiejszych naukowców i ich następców, to z konieczności będą to robić tak samo topornie jak dziś.
dr Józef Okulewicz |
|
DODAJ DO:

|
|
|
Dodaj Komentarz (rozwiń)  |
|
|
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu.
Spedycje.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.
|
|
|
|
|
|  |
|