| Polskie BPO za pracą w niedzielę |
|
| piątek, 09. lipiec 2010 , 17:57 |
|
|

Zdaniem przedstawicieli Zarządu Związku Liderów Sektora Usług Biznesowych w Polsce (ABSL) - zakaz pracy w niedzielę uderzy w polskie centra usług. A właśnie nad takim przepisem pracuje parlament europejski, który chce ustanowić niedzielę dniem wolnym od pracy w całej Unii Europejskiej.
Taka decyzja może kosztować polski budżet nawet miliard złotych i zredukować nawet 70 000 miejsc pracy. Uważają, że zakaz uderzy nie tylko w galerie handlowe, ale i w centra usług biznesowych, które często świadczą usługi 24 godziny na dobę, 7 dni w tygodniu. Firmy spoza Unii, na przykład z USA, mogą zrezygnować z usług polskich specjalistów na rzecz bardziej dostępnych dostawców w Chinach czy Indiach.
Z danych Komisji Europejskiej wynika, że ponad 27 proc. zatrudnionych w Unii pracuje przynajmniej jedną niedzielę w miesiącu, a 8 proc. - w każdą niedzielę, zwłaszcza na Łotwie, w Wielkiej Brytanii, na Malcie i w Bułgarii. Ponad połowa takich osób to pracownicy dużych firm, w tym międzynarodowych centrów usług SSC/BPO (Shared Services Centers/Business Process Outsourcing).
- Specyfika projektów realizowanych w centrach usług, takich jak Infosys BPO, wymaga elastycznego czasu pracy. Obsługując finanse czy księgowość firm na całym świecie musimy być w pełni dyspozycyjni, na przykład w czasie okresów rozliczeniowych. Część naszych pracowników pracuje wtedy również w niedzielę, za którą odbierają sobie dzień wolny w innym terminie – wyjaśnia Krystian Bestry, dyrektor zarządzający Infosys BPO Europe i członek ABSL.
Wartość polskiego rynku usług SSC/BPO wycenia się na 2 mld dolarów. Około 2/3 tej kwoty to przychody z tytułu sprzedaży usług za granicę, co oznacza 1,5% udział Polski w globalnym rynku SSC/BPO.
Sektor usług wspólnych został uznany za strategiczny dla polskiej gospodarki, głównie ze względu na dynamiczny rozwój, podnoszenie innowacyjności kraju i 45 000 miejsc pracy (w perspektywie 2-3 lat liczba ta ma zwiększyc się do 70 000). Decyzja UE usztywniająca polski Kodeks Pracy, który i tak uznawany jest za mało elastyczny, w dalszej perspektywie może zmniejszyć atrakcyjność inwestycyjną regionu. |
Jego zdaniem takie dziedziny gospodarki, jak na przykład outsourcing usług biznesowych, którym ta regulacja mogłaby bardzo zaszkodzić i narazić na straty finansowe.
W samym tylko regionie Europy Środkowo-Wschodniej działa przynajmniej 340 centrów typu SSC/BPO, które zatrudniają ponad 120 000 specjalistów. To właśnie ta część świata, zaraz po Indiach, znajduje się na celowniku inwestorów szukających lokalizacji pod centra usług biznesowych.
Według raportu Ernst&Young „2010 European attractiveness survey”, najbardziej atrakcyjnymi regionami w najbliższych 3 latach będą Chiny (66%), Indie (61%) i Europa Środkowo-Wschodnia (59%), a zwłaszcza Polska, która już teraz jest liderem tego regionu.
Zdaniem Marka Grodzińskiego, Dyrektora Centrum Capgemini BPO Poland i członka ABSL, bezpośrednim efektem zakazu pracy w niedzielę nie będzie natychmiastowa likwidacja wielu miejsc pracy, natomiast ulegnie zmniejszeniu atrakcyjność europejskich centrów SSC/BPO, w tym polskich, w których stajemy się liderami. Ryzyko mniejszej liczby podpisanych kontraktów może przełożyć się w przyszłości na ograniczanie zatrudnienia pracowników w Polsce.
Apel o ustanowienie niedzieli dniem wolnym od pracy podpisała już ponad 1/3 z 736 europosłów. Około 125 głosów brakuje, aby uznać ten postulat za oficjalne stanowisko Parlamentu europejskiego. Dodatkowo, inicjatywę popiera ponad 70 europejskich organizacji i Kościołów, m.in. NSZZ "Solidarność". Religia, zdrowie i życie osobiste pracownika to główne argumenty wysuwane przez zwolenników wolnej niedzieli. Jednak do tej pory nie były one wystarczająco przekonywujące dla Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości, który już raz - w 1996 r. - odrzucił propozycję ustanowienia niedzieli dniem wolnym od pracy.
Jak będzie tym razem? Inwestorzy SSC/BPO z Europy mają nadzieję, że decyzja dotycząca pracy w niedzielę zostanie pozostawiona poszczególnym członkom UE.
O zdanie pracowników, bo to oni w końcu pracują w niedzielę nikt nie pytał, ale mimo funkcjonowania wielu organizacji związkowych ich głos jest najmniej słyszalny.
A starsi mawiają obyś dzień święty, święcił.... |