| Co jest rondem, a co placem? |
|
| sobota, 06. luty 2010 , 10:34 |
|
|

Problemy z interpretacją w praktyce pojęcia RONDO wynikają w znacznej mierze z niedostatecznej wiedzy oraz ukształtowanej potocznie opinii, że każde skrzyżowanie z wyspą środkową w kształcie koła lub zbliżonym do koła, którą należy objechać, jest… rondem. Skutkuje to w wielu przypadkach błędnym oznakowaniem, zwłaszcza poziomym, ale niejednokrotnie także pionowym. Przyjęta organizacja ruchu przekłada się następnie na określone zachowania kierujących pojazdami i tu pojawia się kolejny problem – jak bezpiecznie korzystać z tego typu skrzyżowań?
Różnorodność rozwiązań geometrycznych i zastosowanej organizacji ruchu powoduje, że spory odsetek użytkowników dróg deklaruje wręcz niechęć do tego typu skrzyżowań, które z założenia mają służyć… bezpieczeństwu ruchu.
Czy ronda stanowią „błędne koła”?
Aby „pokochać” ronda, należy spróbować je… zrozumieć od podstaw, tzn. nie jako wybudowane już i eksploatowane obiekty, ale konsekwentnie poczynając od procesu projektowego. Naturalnie analogiczne podejście dotyczy placów.
Próbę zdefiniowania pojęcia RONDO należy podjąć, sięgając do obowiązujących norm prawnych. Podobnie jak w innych krajach definicja ronda nie występuje też w żadnym polskim akcie prawnym – ani w ustawie z 20 czerwca 1997 r. Prawo o ruchu drogowym (DzU z 2003 r. nr 58, poz. 515 – tekst jednolity), ani w rozporządzeniu Ministra Transportu i Gospodarki Morskiej z 2 marca 1999 r. w sprawie warunków technicznych, jakim powinny odpowiadać drogi publiczne i ich usytuowanie (DzU z 1999 r. nr 43, poz. 430), ale… nazwa rondo jest tam używana!
Termin ten pojawia się w rozdziale 13 rozporządzenia (zatytułowanym „Skrzyżowania i zjazdy”), w którym zdefiniowano tylko dwa rodzaje skrzyżowań:
§ 55.1. W celu określenia wymagań technicznych i użytkowych wprowadza się następujący podział skrzyżowań i zjazdów:1) skrzyżowanie zwykłe – nie zawiera na żadnym wlocie wyspy dzielącej kierunki ruchu lub środkowego pasa dzielącego;
2) skrzyżowanie skanalizowane – zawiera co najmniej na jednym wlocie wyspę dzielącą lub środkowy pas dzielący; do skrzyżowań skanalizowanych zalicza się także ronda.
Z zestawienia zapisów ustawy (zawiera definicję skrzyżowania – art. 2, p. 10) i rozporządzenia wynika, że rondo to nic innego jak skrzyżowanie skanalizowane. Jego parametry geometryczne i zakres stosowania określa § 75. W zależności od średnicy wyspy środkowej i średnicy zewnętrznej ronda występują jako: mini, małe, średnie i duże. Stosując literalnie powyższe zapisy rozporządzenia, można wywnioskować, że jedynie skrzyżowanie skanalizowane z wyspą środkową w kształcie koła jest rondem. W praktyce jednak nie zawsze wyspa środkowa jest regularnym kołem.
W tym miejscu wypada obalić również potoczny mit głoszony przez niektórych „specjalistów” i „badaczy pisma”, że rondo jest zespołem przyległych do siebie skrzyżowań trójwlotowych. Jest to niczym nieuzasadniona interpretacja, która skutkuje niepotrzebną dezorientacją i jest jedną z przyczyn późniejszej niechęci do rond wśród użytkowników dróg.
Co zatem jest PLACEM, skoro wiemy już, co może być RONDEM, oraz na jakiej podstawie i o jakich parametrach są takie skrzyżowania budowane?
Skoro przywołane wyżej rozporządzenie określa, że rondo może mieć wyspę środkową jedynie w kształcie koła, to niejako automatycznie w przypadku innego kształtu wyspy mamy do czynienia z… placem. Tu kolejny problem – takie automatyczne podejście jest bardzo złudne, choć zgodne z prawem. W praktyce nie kształt wyspy środkowej powinien decydować o tym, czy jest to rondo, czy plac, a warunki funkcjonalne. Otóż w przypadku dużej wyspy środkowej sąsiednie wloty są niekiedy na tyle rozsunięte, że pomiędzy nimi jest możliwość lokalizacji np. przystanku komunikacji miejskiej, postoju TAXI, czy nawet miejsc parkingowych i wówczas cały układ nie może być traktowany jako skrzyżowanie z prostej przyczyny – ustawa Prawo o ruchu drogowym zabrania zatrzymywania pojazdów na skrzyżowaniu (art. 49 ust. 1 pkt 1).
Jest to więc PLAC stanowiący jednocześnie zespół przyległych do siebie skrzyżowań. Tylko w przypadku placu możemy zatem mówić o zespole skrzyżowań, a w żadnym wypadku określenie takie nie może być używane w stosunku do ronda.
Podsumowując powyższe, aby poprawnie oznakować i w konsekwencji bezpiecznie eksploatować zarówno place, jak i skrzyżowania, powyższa wiedza jest niezbędna, gdyż Prawo o ruchu drogowym i rozporządzenia z niego wynikające stanowią jedynie „instrukcję obsługi” obiektów budowlanych, jakim są drogi i skrzyżowania (w tym ronda). Ta specyficzna „instrukcja” i jej „pochodne” zawierają zarówno zasady ogólne, jak i narzędzia służące do komunikowania się zarządzających ruchem drogowym z użytkownikami dróg (znaki i sygnały drogowe).
W jaki sposób z tych narzędzi korzystać, aby wprowadzać poprawne oznakowanie, skutkujące określonymi zachowaniami użytkowników dróg – już w następnym odcinku.
Marek Wierzchowski,
Krajowy konsultant ds. inżynierii ruchu w Ministerstwie Infrastruktury
Biegły sądowy z zakresu inżynierii ruchu i prawa o ruchu drogowym,
Audytor BRD
artykuł opublikowany za zgodą pisma "Szkoła Jazdy" |