|
| Wojna drogowa w SGH |
|
| sobota, 30. maj 2009 , 16:08 |
|
|

15 maja br. odbyła się w SGH w Warszawie trzecia edycja konferencji pod tytułem „Wojna drogowa – spotkanie z mistrzami kierownicy”. Tegoroczna impreza przyciągnęła nie tylko studentów, ale także słuchaczy szkół medycznych.
Zapraszamy do przeczytania relacji
Tytuł "Wojna w SGH" ma zwrócić uwagę na dramat, który niestety już spowszedniał – wypadki drogowe. Pod tym względem nasz kraj należy do niechlubnej europejskiej czołówki. W 2007 r. na naszych drogach zginęło najwięcej osób spośród wszystkich krajów UE, wliczając nawet Turcję!
To skutek nie tylko złej infrastruktury, ale także bezmyślności wielu użytkowników dróg oraz niedoświadczenia i brawury młodych kierowców. Fakt ten skłonił trzy lata temu jedyne w naszej Uczelni studenckie koło naukowe zajmujące się problematyką transportu – SKN TSL – do zorganizowania konferencji poświęconej bezpieczeństwu drogowemu, skierowanej właśnie do kierowców z grupy największego ryzyka.
Trudno się dziwić, że przybyła głównie młodzież, skoro w trakcie konferencji dyskutowano o doskonaleniu jazdy i możliwościach zmniejszenia liczby wypadków z udziałem młodych kierowców, a organizatorami imprezy byli obok wymienionego Studenckiego Koła Naukowego Transportu, Spedycji i Logistyki z SGH, także Samorząd Studentów Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego oraz Szkoła Główna Służby Pożarniczej (jedyna tego typu uczelnia w Europie). Koordynatorem projektu był piszący te słowa dr Paweł Lesiak, opiekun SKN TSL, który wraz z red. Marianem Leśniewskim z „Radia Truck” moderował spotkanie z mistrzami kierownicy.
Konferencja zaczęła się od wyboru Ambasadora Bezpieczeństwa. Na pytania z zasad ruchu drogowego, pierwszej pomocy, ppoż, psychologii transportu i obsługi samochodu (jak np. „Od jakiego bieguna należy najpierw odłączyć klemę od akumulatora?”), odpowiadała piątka kandydatów wyłonionych wcześniej testem na refleks. Kandydaci musieli również wykazać się spostrzegawczością i umiejętnością postępowania z nieodpowiedzialnymi kierowcami, w rolę których wcielała się m. in. znana aktorka z naszego uczelnianego teatru „Scena Główna Handlowa” – Małgorzata Urbańska. Ostatecznie tytuł Ambasadora Bezpieczeństwa 2009 i ciekawe nagrody rzeczowe (m. in. kulę gaśniczą!) zdobyła jedyna kobieta biorąca udział w finale – Olga Mnichowicz, słuchaczka I roku Medycznej Szkoły Policealnej im. E. Biernackiego z Warszawy.
Potem nadszedł czas na dyskusję z ekspertami na temat szkoleń kierowców i popełnianych w ich trakcie błędów, odpowiedzialności społecznej uczestników ruchu drogowego i konsekwencji wypadków z udziałem motocykli. O badaniach psychologicznych kierowców, w tym sprawców wypadków, mówiła dr Ewa Tokarczyk z Instytutu Transportu Samochodowego, o niesieniu pomocy ofiarom wypadku – Jakub Sekuła, starszy ratownik WOPR i Ambasador Bezpieczeństwa 2008, a o bezpiecznej jeździe gość specjalny – wielokrotny rajdowy mistrz Polski i prezes Automobilklubu Polski – Romuald Chałas. Z zaintrygowaniem słuchano płk. Janusza Glabisza z Biura Ochrony Rządu, który opowiadał o specyfice pracy kierowców rządowych, organizowanych przez BOR szkoleniach i zaskakujących sytuacjach z pracy „borowców”.
O postępowaniu powypadkowym i likwidacji szkód komunikacyjnych dyskutowali eksperci straży pożarnej i ratownictwa medycznego, przedstawiciele firm ubezpieczeniowych i prawnik. W debacie uczestniczył też rzecznik Inspekcji Transportu Drogowego dr inż. Alvin Gajadhur i przedstawicielka Krajowej Rady Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego – Joanna Flieger.
Sporą atrakcją „Wojny drogowej” były niewątpliwie kursy z zakresu udzielania pierwszej pomocy medycznej i ratownictwa gaśniczego, połączone z pokazami nowoczesnego sprzętu strażackiego do uwalniania osób zakleszczonych we wrakach pojazdów. Tę część imprezy poprowadzili wykładowcy i studenci Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego oraz Szkoły Głównej Służby Pożarniczej.
dr Paweł Lesiak
opiekun naukowy SKN TSL
Instytut Handlu Zagranicznego
i Studiów Europejskich |
|
DODAJ DO:

|
|
|
Dodaj Komentarz (rozwiń)  |
|
|
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu.
Spedycje.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.
|
|
|
|
|
|  |
|