Wiadomości
Imieniny:
Bernarda, Eryki, Rajmunda
Wtorek, 9 lutego 2010 r.
Czytelnicy on-line: 104
Jadąc za morze klimat zmieniamy, nie siebie……
sobota, 29. marca 2008 , 19:23
Jadąc za morze klimat zmieniamy, nie siebie……
Ludzie, pasje i ich opowieści
Ta sentencja starego Rzymianina Horacego była mottem dla kolejnej wyprawy Romana Odolczyka - „naszego korespondenta”, który specjalnie dla portalu spedycje.pl relacjonuje tym razem swoją wyprawę w Andy. Roman na co dzień pracuje w firmie Rusak Business Services (od 1990 r.) i zajmuje się spedycją lotniczą na Okęciu.
Jak do tej pory opisał nam już swoje wyprawy na Elbrus, Grossglockner i w Tatry.
Jego wyprawy i opowieści o nich najlepiej świadczą, że jak ktoś ma pasje i wierzy w realizację marzeń, to one sie spełniają.


Ekspedycja Andy 2008 styczeń - luty

ANDY – potężny łańcuch górski w zachodniej i północnej części Ameryki Płd. ciągnący się od Wenezueli przez Kolumbię, Ekwador, Peru, Boliwię do Chile i Argentyny.
Długość całego pasma sięga 9000 km, szerokość 200-800 km. Składają się z wielu pasm górskich tworzących cztery łańcuchy – Kordylierę Wschodnią, Centralną, Zachodnią i Nadbrzeżną. Leżą w kilku strefach klimatycznych od równikowej po subpolarną. W Andach występuje szereg czynnych wulkanów.
Najwyższe szczyty to ACONCAGUA -6962 m n.p.m., OJOS DEL SALADO – 6893 m n.p.m.


Pod koniec 2006 r. pierwszy raz pomyślałem o wyprawie w Andy. Na styczeń 2007 szykowana była wyprawa klubowa do Argentyny i przez chwilę zastanawiałem się nad udziałem. Tak naprawdę jednak nie byłem jeszcze gotowy, ani fizycznie ani mentalnie, nie mówiąc już o finansach. W pewnym sensie dobrze się stało, gdyż w 2007 roku fatalna pogoda nie pozwoliła kolegom na zdobycie Aconcagua i decyzja mogła być tylko jedna – za rok kolejna próba.
Tym razem wiedziałem, że to będzie moja wyprawa. Plan wyjazdu krystalizował się przez wiele miesięcy, podobnie ekipa, niemal do ostatnich dni, jedna osoba zrezygnowała mając już bilety lotnicze.
Wreszcie wszystko było jasne i 16 stycznia na lotnisku w Warszawie spotkaliśmy się w 10 osób, pozostała szóstka miała dołączyć na miejscu w Ekwadorze.
Wyprawa ma potrwać miesiąc – 2 tygodnie spędzimy w Ekwadorze gdzie głównym celem będzie zdobywanie aklimatyzacji na najwyższych wulkanach. Następne 2 tygodnie to Argentyna i danie główne, czyli ACONCAGUA.

  |str. 1| 2 | 3 | 4 | Następna
» Wstecz
Wyślij tekst znajomemu Drukuj
KOMENTARZE
  Krzysiek"Solo"Solecki    czwartek, 24. kwietnia 2008 , 14:24:45, ID (ip): 9e3cb7
 

 
Dodaj Komentarz (rozwiń)
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu.
Spedycje.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.
 
Czytaj również
 

07-02
13:18

  Himalaya Expedition 2010
Ludzie, pasje i ich opowieści - Niespełna dwa miesiące pozostały do rozpoczęcia wyprawy w Himalaje Nepalu. 29.marca lecimy do Kathma ...

05-06
08:56

  Na weekend w Tatry?
Roman proponuje A może korzystając z kilku dni wolnych warto wybrać się w polskie Tatry. Niech zachętą, będzie opis krótkiego pobytu ...

18-04
11:34

  Roman „półmaratończyk”
Ludzie, pasje i ich opowieści Tym razem, nasz zaprzyjaźniony globtroter, alpejczyk, himalaista i uczestnik „wysokogórskiego safari” uczestniczył w warszawskim półmaratonie. Stąd ...

01-03
10:54

  African story by Roman 2009 (II)
Ludzie, pasje i ich opowieści Trekking, safari i... Zanzibar Jeszcze przed wyjazdem do Tanzanii odbyliśmy dwudniowe safari w Parku Narodowym ...

23-02
19:37

  African story by Roman 2009 (I)
Ludzie, pasje i ich opowieści Po dłuższym czasie milczenia, swoją relację z kolejnej wyprawy nadesłał nam nasz globtroter z Wirażowej ...
 
Ile Twoim zdaniem - będzie kosztował litr ON w tym roku?
poniżej 4 zł
między 4 a 4,50 zł
do 5 zł
powyżej 5 zł
O nas |  Kontakt z redakcją | Reklama / Advertising | Partnerzy | Newsletter | RSS | Zgłoś błąd na stronie
Arsped Sp. z o. o. 2009 - Wszelkie prawa zastrzeżone