Spedytor na szczytach Kordylierów
wtorek, 05. luty 2008 , 11:00
Spedytor na szczytach Kordylierów
Chimborazo zdobyte
Kolejna korespondencja własna z wyprawy wysokogórskiej polskiej ekipy w Andy.
Roman Odolczyk (nasz człowiek na wyprawie) przesłał nam kolejną korespondencję, którą udało mu się wysłać, korzystając z krótkiego wypoczynku po zdobyciu kolejnej góry. Tym razem Chimborazo.

Chimborazo (6310 m n.p.m.) to najwyższy wulkan Ekwadoru, jest usytuowany w zachodnim paśmie Cordillera Occidental (Kordyliera Zachodnia). Chimborazo znajduje się w Parku Narodowym Sangay. W języku tamtejszych Indian, Chimborazo, oznacza "wielką śnieżną górę". Chimborazo posiada szeroki, wydłużony grzbiet, o długości ponad 8 km, z którego wypiętrza się pięć, samodzielnych wierzchołków.
Najwyższy z nich, Whymper, jest najodleglejszym miejscem od środka Ziemi. Jako pierwsi, stanęli na nim E. Whymper oraz J.A. i L. Carrel, w 1880 roku. Z wierzchołka rozciąga się wspaniała panorama na wulkaniczne doliny.


Cześć
Ponownie z pięknego Riobamba, właśnie wróciliśmy z akcji na Chimborazo, no cóż było ciężko, pogoda tym razem dopisała średnio. Nastroje w ekipie tym razem były trochę gorsze, myślę, że góra nas trochę przestraszyła, prawie nie ma tam ludzi, rejon powitał nas zimnem i zacinającym śniegiem.
 
Ponad głowami wznosi sie ogromny kolos Chimborazo, aby uzmysłowić sobie ogrom góry - wyobraźcie sobie, że jest ona wielkości od podstawy - mniej więcej połowy naszych Tatr. Baza była na wysokości 5000 m obok schronu Whymper Refugio. Obóz pierwszy założyliśmy na 5500 m n.p.m na przełęczy Castillo, tak wysoko jeszcze nie spałem, choć trudno to nazwać snem.
„Chimbo” ma 6310 m, więc wyruszyliśmy około 1 w nocy, teren jest miejscami bardzo trudny, głównie idzie sie w lodzie, nachylenie ściany bardzo duże, jest kilka prawie pionowych ścian, wiec trzeba korzystać z pełnej asekuracji, śrub lodowych itp. Było naprawdę ciężko, od wysokości 5700-5800 zaczął padać śnieg i zrobiło sie bardzo zimno – myślę, że temperatura spadała do -15 , było kilka trudnych momentów.
Około 5.30 pierwsza piątka stanęła na szczycie (w tym ja). Szczyt „Chimbo” przypomina rozległy kalafior, teren lodowy poprzecinany szczelinami i dziurami - bardzo ciężko się poruszać, choć jest dość rozległy. Widoczność była minimalna, wiało, zacinało śniegiem i było bardzo zimno. Krajobraz zupełnie księżycowy. No i wysokość - nie ma, czym oddychać. Pozostałe zespoły dotarły na szczyt 1-2 godz. po nas, już jak się rozjaśniło.

  |str. 1| 2 | Następna
» Wstecz
DODAJ DO: facebook Twitter
Wyślij tekst znajomemu Drukuj
Dodaj Komentarz (rozwiń)
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu.
Spedycje.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.
 
Czytaj również
 

13-06
14:03

  Roman w podróży - Gruzja/Armenia
Romanowi Odolczykowi, zaprzyjaźnionemu spedytorowi i podróżnikowi tym razem zamarzyła się wyprawa do Gruzji i Armenii. Drugą połowę maja 2011 postanowiłem ...

29-09
14:48

  32. Chopin Warsaw Marathon
Dokładnie 2 lata temu, w przeddzień 30-tego Maratonu Warszawskiego, moja Mama miała zabieg mastektomii w szpitalu przy Wawelskiej. Sytuacja była poważna. ...

26-06
17:32

  Góry – przeciwnik czy sposób na życie?
Ostatnia, kwietniowa wyprawa w Himalaje Nepalu, skłoniła mnie do napisania kilku refleksji na temat kierunku w jakim rozwija się wspinaczka ...

13-05
14:23

  Wyprawa Himalaya Expedition 2010 - podsumowanie
Przedstawiamy dzisiaj ostatnią część korespondencji Romana Odolczyka, któremu zamarzyła się tym razem wyprawa w Himalaje. Kiedy 28 marca po południu wsiadałem ...

08-04
13:10

  Romek u podnóża Himalajów (II)
Ludzie, pasje i ich opowieści Przedstawiamy dalszą część korespondencji Romana Odolczyk, któremu zamiast zamarzyła się wyprawa w Himalaje. Wyleciał wraz z ...
 
Wybierz najlepszy kalendarz branży TSL 2012
DB Schenker
Delta Trans
Diera
Katowice Airport
PKS Gdańsk Oliwa S.A.
Stan Trans
CTL Logistics
O nas |  Kontakt z redakcją | Reklama / Advertising | Partnerzy | Newsletter | RSS | Zgłoś błąd na stronie
Arsped Sp. z o. o. 2009 - Wszelkie prawa zastrzeżone