|
| Konie w ciężarówkach jak sardynki w puszce |
|
| poniedziałek, 19. styczeń 2009 , 10:16 |
|
|

Niehumanitarny transport zwierząt
Przepisy dotyczące ochrony zwierząt nie są prawidłowo egzekwowane, uważa dwoje brytyjskich deputowanych, którzy podnosili kwestię transportu zwierząt podczas debaty w Parlamencie Europejskim. Szczególnie smutny i niepokojący jest los koni przewożonych w samochodach ciężarowych po całej Europie. "Najbardziej martwię się o konie", mówił Parish, przewodniczący Komisji Rolnictwa Parlamentu Europejskiego. "Te zwierzęta źle znoszą dalekie podróże i mają ściśle określone potrzeby. Ustawodawstwo zostało zaprojektowane tak, by je chronić. Teraz po prostu przepisy muszą wejść w życie i być egzekwowane."
Neil Parish dodaje, że raporty, które otrzymał od organizacji ochrony zwierząt zawierają "istotne dowody na to, że istniejące prawodawstwo nie znajduje zastosowania w wielu państwach członkowskich".
Z ziemi polskiej do włoskiej
I na potwierdzenie tych słów nie trzeba było długo czekać. 16 stycznia na drodze krajowej DK1 w Cieszynie Boguszowicach, inspektor Wojewódzkiego Inspektoratu Transportu Drogowego w Katowicach zatrzymał do kontroli pojazd ciężarowy należący do przewoźnika włoskiego, który przewoził 20 żywych koni. Konie były przewożone z Polski do Włoch.
Stwierdzono skrócenie dziennego czasu odpoczynku przez obu kierowców odpowiednio o 5 i 7 godzin oraz przekroczenie maksymalnego dziennego okresu prowadzenia pojazdu przez każdego z kierowców o 4 godziny.
Ale najsmutniejsze nastąpiło w czasie rozładunku koni. Okazało się, że trzy konie leżą i są przygniecione przegrodami. Wkrótce po rozładunku jeden z koni padł. Po opatrzeniu rannych zwierząt i odebraniu odpoczynku przez kierowców, transport mógł ruszyć w dalszą drogę.
Łączna kara nałożona przez ITD na przewoźnika i kierowców wyniosła 5500 zł.
Dlatego nie dziwią słowa posłanki Liz Lynne z grupy Liberałów i Demokratów ALDE, która powiedziała iż "istnieją niepodważalne dowody wskazujące na to, że przepisy UE, których cel stanowi ochrona dobrostanu koni są masowo ignorowane, co powoduje, że zwierzęta transportowane są w nieludzkich warunkach i narażone na niepotrzebne cierpienia."
Brytyjska deputowana opisywała, że "konie są pakowane są jak sardynki do stalowych samochodów ciężarowych, gdzie temperatura przekracza często 40 stopni i tak transportuje się je przez tysiące mil, bez żywności i wody. Powoduje to obrażenia lub nawet śmierć zwierząt."
Tym bardziej, że jak przyznał Neil Parish - sam "wielokrotnie ponaglał w tej sprawie Komisję Europejską, jednakże nic się nie zmieniło" . (ebi./gitd/europalrl.eu)
I kolejny raz poszły konie po betonie, kierowcy bez wypoczynku – kara, a że przy okazji zwierzęta schodzą, widać taki ich los. Koń jaki jest, każdy widzi. |
|
DODAJ DO:

|
|
|
Dodaj Komentarz (rozwiń)  |
|
|
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu.
Spedycje.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.
|
|
|
|
|
|  |
|