Prestiżowy raport o aglomeracji górnośląskiej daje jej wielką szansę
Jest dobrze, ale może być jeszcze lepiej - takie przesłanie płynie z raportu na temat aglomeracji górnośląskiej opracowanego przez Ernst & Young - jedną z najbardziej renomowanych na świecie firm świadczących usługi doradcze.
Łyżką dziegciu w tej beczce miodu jest fatalna opinia miejsca zniszczonego przez przemysł ciężki, która do dzisiaj rzutuje na wizerunek regionu. Zdaniem autorów raportu, wśród których jest prof. Jerzy Hausner, były wicepremier w rządzie SLD, a dziś pracownik Uniwersytetu Ekonomicznego w Krakowie, jest ona jednak nieprawdziwa.
- Z jednej strony Górny Śląsk od trzech lat plasuje się na pierwszym miejscu w rankingu atrakcyjności inwestycyjnej województw i podregionów, z drugiej boryka się ze stereotypowym postrzeganiem - zauważa na wstępie Leszek Lerch, dyrektor biur Ernst & Young w Katowicach i Krakowie.
Jakie są więc śląskie przewagi?
Przede wszystkim potencjał leży w ludziach, w ich liczbie (2,7 mln) i wykształceniu (140 tys. osób studiujących) oraz pracowitości. W 2000 roku statystyczny mieszkaniec aglomeracji wypracowywał rocznie 22,5 tys. zł dochodu narodowego, a sześć lat później już 32 tys. zł. To wzrost o 43 proc.
Niestety, w porównaniu z metropoliami za mało osób pracuje u nas w usługach: niewiele ponad 50 proc. zatrudnionych. W metropoliach, do grona których aglomeracja śląska powinna dołączyć, to 70-75 proc.
Ważne jest także ulokowanie u nas dużych firm, w tym nowoczesnych branż w Katowickiej Specjalnej Strefie Ekonomicznej, która jest krajowym liderem jeśli chodzi o inwestycje (prawie 12 mld zł).
Za Śląskiem przemawia także dobre skomunikowanie. Autostrada A-4 jest gotowa, A-1 właśnie powstaje.
Raport postuluje uruchomienie dużego międzynarodowego portu lotniczego między Katowicami a Krakowem. W tym miejscu rozmija się jednak z wizją samorządu woj. śląskiego.
- Zdecydowanie opowiadamy się za rozbudową portu lotniczego Katowice Pyrzowice, a nie budową kolejnego obsługującego także Kraków - mówi Daniel Tresenberg z biura prasowego marszałka. - W poniedziałek władze województwa zaakceptowały plan rozbudowy portu w Pyrzowicach do roku 2032. Przewiduje on budowę drugiego pasa startowego.
Inne wnioski z raportu powielają od lat podnoszone przez różne grona opiniotwórcze. Chodzi o większe korzystanie z potencjału naukowego, prywatyzację przemysłu (bez gwałtownego odprzemysłowienia regionu), skuteczne działanie Górnośląskiego Związku Metropolitalnego.
Ile potrzeba czasu, aby metropolia śląska żyła jak inne takie organizmy miejskie na świecie? Jeszcze 15-20 lat.
- Nie znamy tego opracowania, ale chętnie się z nim zapoznamy - mówi Krzysztof Krzemiński, rzecznik GZM.
- Raport trafił do urzędu marszałkowskiego, urzędów miast, KSSE, a także do niektórych naszych klientów - informuje Leszek Lerch. - Koszty jego przygotowania poniosła nasza firma.
ebi./silesia.pl