|
| Czy potrzebne są (jeszcze) automaty telefoniczne? |
|
| poniedziałek, 11. styczeń 2010 , 20:32 |
|
|

Dzisiaj w dobie telefonii komórkowej trudno zrozumieć, że „budka” telefoniczna jest tak samo potrzebnym elementem krajobrazu miejskiego, i nie tylko, jak kioski „Ruchu” małe kwiaciarnie osiedlowe, czy też pospolite „kafejki”. Ale wymyślony przez francuskiego właściciela TP SA model funkcjonowania telefonii publicznej, czyli karty telefoniczne skutecznie zniechęcił użytkowników ulicznych automatów telefonicznych. Pomysłodawcy zapomnieli, że zamiast włożyć monetę i wybrać numer, trzeba teraz znaleźć najpierw „punkt” sprzedaży kart telefonicznych.
Czy budka telefoniczna i jej obraz, pozostanie już tylko na taśmie filmowej?
O to postanowił zapytać Urząd Komunikacji Elektronicznej i zlecił ośrodkowi badań społecznych - Pentor Research International - badanie ankietowe, którego celem było poznanie poziomu zaspokojenia potrzeb konsumentów, w tym konsumentów będących osobami niepełnosprawnymi, na usługi telefoniczne realizowane za pomocą publicznych aparatów samoinkasujących (PAS) z uwzględnieniem miejsca zamieszkania tych konsumentów w podziale na poszczególne rodzaje gmin.
Przygotowanie tego raportu było niezbędne ze względu na złożony przez Telekomunikacje Polską - wniosek o zmianę decyzji Prezesa UKE ustalającej dla TPSA - jako przedsiębiorcy wyznaczonego do świadczenia usługi powszechnej na obszarze całego kraju - minimalną liczbę aparatów publicznych jakie powinny być instalowane na obszarze objętym jej działalnością, czyli na obszarze całego kraju.
Albowiem ustawa - Prawo telekomunikacyjne nakłada na TP SA konieczność funkcjonowania „publicznych aparatów samoinkasujących” (PAS).
Badanie przeprowadzono na reprezentatywnej próbie 2000 osób w wieku powyżej 18 lat i próbie 1025 osób niepełnosprawnych. Reprezentatywny dobór próby pozwala na przełożenie wyników otrzymanych w badaniu na całą populację kraju.
Podstawowymi celami ww. badania było:
- ustalenie częstotliwości korzystania z aparatów publicznych przez ogół konsumentów oraz osoby niepełnosprawne w podziale na poszczególne rodzaje gmin (miejskie, miejsko-wiejskie, wiejskie),
- określenie zakresu korzystania z usług świadczonych za pomocą PAS przez ogół konsumentów oraz osoby niepełnosprawne w podziale na poszczególne rodzaje gmin,
- określenie przyczyn niekorzystania z PAS przez ogół konsumentów oraz osoby niepełnosprawne w podziale na poszczególne rodzaje gmin,
- określenie poziomu dostępności PAS dla ogółu konsumentów oraz osób niepełnosprawnych w podziale na poszczególne rodzaje gmin.
W wyniku badania okazało się, że aż 95% Polaków posiada dostęp do innych środków komunikacji elektronicznej niż PAS (telefon komórkowy prywatny bądź służbowy, telefon stacjonarny w domu lub w pracy, Internet, telefon u sąsiadów/znajomych).
Z samych prywatnych telefonów komórkowych korzysta 80% Polaków (60% osób niepełnosprawnych).
Tylko 8% ogółu respondentów i 20% osób niepełnosprawnych w ciągu ostatniego roku korzystało z PAS.
Wśród ogółu Polaków dziesięciokrotnie więcej osób korzysta z telefonów komórkowych niż z PAS. W przypadku osób niepełnosprawnych proporcja ta wynosi natomiast tylko 3:1. Świadczy to o tym, że ranga budek telefonicznych jako formy komunikacji ze światem jest w tej grupie znacznie większa niż wśród ogółu konsumentów.
Jeśli chodzi o częstotliwość korzystania z budek telefonicznych i rodzaje wykonywanych połączeń, to okazało się , że „ogół” Polaków korzysta z PAS średnio 3,3 razy w miesiącu, a osoby niepełnosprawne - 2,2 razy w miesiącu (w obliczeniu tych średnich uwzględniono tylko osoby korzystające z PAS).
Z budek telefonicznych najczęściej użytkownicy wykonują połączenia lokalne. Im dalsze połączenia stacjonarne (międzymiastowe, międzynarodowe), tym rzadziej badani wskazują na nie jako na wykonywane za pomocą PAS.
Na pytanie o dostępność PAS, większość odpowiedziała, że nie stanowi ona problemu dla zdecydowanej większości ogółu konsumentów. Tylko 4% ogółu Polaków jako przyczynę niekorzystania z PAS podało brak wystarczającej liczby aparatów samoinkasujących.
Problem ten jest jednak większy dla osób niepełnosprawnych - 8% spośród nich nie korzysta z budek telefonicznych, bo w ich miejscowości jest ich za mało. 57% osób niepełnosprawnych deklaruje, że w ich miejscu zamieszkania znajduje się publiczny aparat telefoniczny, z którego mogą samodzielnie skorzystać.
czytaj cały raport
Szkoda tylko, że wśród pytań zabrakło tego, podstawowego: czy jeśli można by telefonować wkładając monetę do automatu, korzystałby Pan/Pani częściej z budki?
Ale to przypadłość większości ankiet, pytania są tylko takie, na które znamy odpowiedzi. A przecież w świecie są jeszcze automaty i jakoś to się opłaca operatorom i użytkownikom.
ebi./UKE |
|
DODAJ DO:

|
| KOMENTARZE |
|
krzyk sobota, 19. marzec 2011 , 20:26:29, ID (ip): 9e3cb7 |
|
| |
|
|
| |
2z poniedziałek, 11. styczeń 2010 , 19:35:58, ID (ip): 9e3cb7 |
|
| |
|
|
| |
|
|
Dodaj Komentarz (rozwiń)  |
|
|
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu.
Spedycje.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.
|
|
|
|
|
|  |
|