Praca
Imieniny:
Grzegorza, Justyny, Józefiny
Piątek, 12 marca 2010 r.
Czytelnicy on-line: 72
Skok na kasę, czyli egzamin na kwalifikację wstępną
poniedziałek, 08. lutego 2010 , 10:09
Skok na kasę, czyli egzamin na kwalifikację wstępną
Droga kwalifikacja
Organizując kilka kursów kwalifikacji wstępnej, ośrodek szkolenia musi dla każdej grupy zorganizować osobny egzamin. – To jawne naciągactwo, urzędy narażają ośrodki oraz kursantów na olbrzymie koszty – żalą się właściciele OSK.
Zakaz łączenia grup na egzaminie tej samej kategorii
Urzędnicy wyłudzają pieniądze – skarży się Maciej Kulka właściciel OSK „Kulka” w Lublinie. – Dlaczego na egzaminie państwowym na kategorię B osoby z różnych kursów w różnych ośrodkach łączone są w grupy, a na kwalifikację wstępną jest z tym taki problem? Przecież to testy, a nie egzamin ustny, bez problemu mogliby podchodzić do niego w jednym terminie zarówno zdający KW na samochody ciężarowe, jak i na autobusy.


Sprawa budzi oburzenie, bo za egzamin ośrodek musi zapłacić tysiąc złotych. Pieniądze trafiają do kieszeni członków komisji, więc – jak twierdzą właściciele OSK – nietrudno domyślić się, dlaczego tak zależy urzędnikom, żeby do każdego kursu był przypisany osobny egzamin, a nie jeden wspólny dla kilku grup szkoleniowych. W urzędach wojewódzkich usłyszeliśmy, że tak krzywdzącą dla branży wykładnię przepisu przedstawiło ministerstwo.
Takie wytyczne przekazano podczas spotkania w Ministerstwie Infrastruktury– mówi Jacek Ząbik z Wydziału infrastruktury w Urzędzie Wojewódzkim w Szczecinie. – Do każdego organizowanego przez dany ośrodek egzaminu powinien być zorganizowany osobny egzamin, nawet jeśli w kursie uczestniczyłaby jedna osoba.
Dziwi jednak fakt, że w przypadku gdy organizowany jest egzamin poprawkowy, to grupy można już ze sobą łączyć i wtedy interpretacja już nie obowiązuje.
Według informacji, które otrzymaliśmy, w grudniu odbyło się w Ministerstwie Infrastruktury spotkanie, na którym wskazano urzędnikom taki właśnie sposób interpretacji zapisów ustawowych. Jak poinformowało nas Biuro Prasowe Wojewody Pomorskiego, wiąże się to z zapisem w ustawie, zgodnie z którym jest mowa o tym, że „kierownik ośrodka szkolenia albo dyrektor szkoły przesyła odpowiednio do właściwego wojewody albo dyrektora okręgowej komisji egzaminacyjnej wniosek o przeprowadzenie testu kwalifikacyjnego dla osób, które ukończyły szkolenie”. Słowo „szkolenie” w interpretacji urzędniczej oznacza jednostkowy kurs, więc – jak podkreślają urzędnicy – wynika z tego, że egzamin powinien odbywać się do każdego „szkolenia” osobno.

Zakaz łączenia grup różnych kategorii
Podobnie sprawa wygląda, jeśli chodzi o zorganizowanie wspólnego egzaminu dla chętnych do uzyskania kwalifikacji wstępnej na ciężarówki i autobusy. Tego typu zabiegi, mimo że odciążyłyby kieszenie zarówno ośrodków organizujących szkolenie, jak i kursantów, nie są dopuszczalne. Tu, niestety, też zarabiają urzędnicy, którzy kilkakrotnie będą mogli zainkasować tysiąc złotych do swoich kieszeni. – Przecież testy KW na kategorie. C i D różnią się tylko częścią specjalistyczną – tłumaczy Kulka. – Bez problemu można by rozdać po prostu inne zestawy i byłoby po problemie.
W podobnym tonie wypowiadają się inni właściciele OSK, którzy podkreślają, że działania resortu są tak naprawdę skierowane przeciwko gospodarce, ponieważ kierowców przestaje stać na wzrastające ceny zdobycia kwalifikacji zawodowej. – To jest skok na kasę ze strony urzędników – protestuje Mariusz Papuga, dyrektor i właściciel Centrum Szkolenia Kierowców „Alfa”. – W ten sposób ogranicza się ludziom dostęp do zawodu, bo zdobycie kwalifikacji jest trudne i drogie, a cel wprowadzenia kwalifikacji wstępnej nie był raczej taki. W tym kraju naprawdę przestaje się opłacać być kierowcą.
Opłata za dojazd komisji


To nie koniec kosztów, okazuje się, że w pewnych okolicznościach należy opłacić również dojazd komisji do ośrodka szkoleniowego. – Musieliśmy zapłacić 230 zł za to, że jeden z członków komisji musiał dojechać z Warszawy, gdzie mieszka – mówi Marek Bogatek z OSK „Medal” w Radomiu. – Gdy ta sama komisja musiała dojechać do innego ośrodka w Radomiu, który jest filią większego OSK z Warszawy, wtedy opłat nie zażądano. Dziwne to, zważywszy, że pokonali przecież tę samą drogę.
Urzędy wojewódzkie potwierdzają. – W przypadku przeprowadzania egzaminów w ośrodkach znajdujących się poza miejscem zamieszkania członków komisji, ośrodki szkolenia zapewniają nie tylko odpowiednie warunki lokalowe, lecz także przyjazd komisji – tłumaczy Jerzy Szczepanik, dyrektor Wydziału Infrastruktury, Geodezji i Rolnictwa Warmińsko-Mazurskiego Urzędu Wojewódzkiego w Olsztynie.
To, niestety, znowu podnosi koszty samego egzaminu, którymi obciążany jest ośrodek organizujący szkolenie, jednak wszyscy właściciele przyznają, że tak naprawdę koszty te obciążają zdających.
Po raz kolejny doświadczamy sytuacji, gdy w kryzys nie wpycha nas stan światowej gospodarki, ale krzywdzące przepisy i ustalenia naszych rodzimych urzędników. Jak zwykle najbardziej cierpi na tym zwykły obywatel.

Maciej Piaszczyński
"
Szkoła jazdy"
numer 2/2010
» Wstecz
Wyślij tekst znajomemu Drukuj
Dodaj Komentarz (rozwiń)
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu.
Spedycje.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.
 
Czytaj również
 

11-02
10:20

  Jak sobie poradzić z nieuczciwymi kursantami?
Zdarza się, że do egzaminów na prawo jazdy nie podchodzą ci, którzy powinni je zdawać, tylko osoby podstawione. Ostatnio dwie takie ...

06-02
10:34

  Co jest rondem, a co placem?
Problemy z interpretacją w praktyce pojęcia RONDO wynikają w znacznej mierze z niedostatecznej wiedzy oraz ukształtowanej potocznie opinii, że każde skrzyżowanie ...

05-12
15:17

  Ustawa o kierujących złapała wiatr w żagle
Nowe przepisy Po długich oczekiwaniach 17 listopada br. Rada Ministrów przyjęła założenia do projektu ustawy o kierujących pojazdami. Lepiej wyszkoleni kierowcy ...

04-12
09:40

  Z bocznego fotela…
Kursant niezdolny do jazdy „Obyś cudze dzieci uczył” – grzmią nauczyciele przeklinający swój los, ale instruktorzy wcale nie mają łatwiej. W ...

17-11
11:11

  Tę ciszę można przerwać
Mijają lata, a oczekiwanych zmian w polskim modelu edukacji kierowców nie widać. Kompleksową reformę coraz częściej zastępują doraźne „sztukowania” za pomocą ...
 
Ile Twoim zdaniem - będzie kosztował litr ON w tym roku?
poniżej 4 zł
między 4 a 4,50 zł
do 5 zł
powyżej 5 zł
O nas |  Kontakt z redakcją | Reklama / Advertising | Partnerzy | Newsletter | RSS | Zgłoś błąd na stronie
Arsped Sp. z o. o. 2009 - Wszelkie prawa zastrzeżone