| Wars czeka na swój czas |
|
| czwartek, 21. styczeń 2010 , 08:52 |
|
|

Firma konsekwentnie zmienia wizerunek
W 2010 r. zakończyć ma się, rozpoczęty 3 lata temu, proces odświeżania wizerunku Wars SA, dostosowania spółki do oczekiwań klientów. Jednym z symboli zmian mają być laptopy w wagonach gastronomicznych – pisze Franciszek Nietz w ostatnim numerze Polskiej Gazety Transportowej. Pasażerowie korzystać będą mogli z nich od lutego. Aby zapewnić gościom komfortową atmosferę, wprowadzone zostaną 2 przerwy na używanie komputerów, nie dłuższe niż 50 minut każda.
„Takie rozwiązanie z powodzeniem stosowane jest od lat w krajach Europy Zachodniej” – podkreślał 7 stycznia, na konferencji prasowej, Andrzej Buczkowski, dyr. ds. rozwoju i marketingu.
Fakty i liczby
► Spółka Wars powstała w 1948 r. jako Oddział Eksploatacji Wagonów Sypialnych i Restauracyjnych Biura Podróży „Orbis”.
► W 1991 r. została podzielona na Przedsiębiorstwo Wagonów Sypialnych i Restauracyjnych oraz Warszawskie Restauracje Dworcowe „Wars”.
► W 1999 r. przekształcona w spółkę akcyjną ze 100% proc. udziałem Skarbu Państwa.
► W kwietniu 2005 r. spółka PKP Intercity objęła większościowy pakiet Warsu.
► Zawarte z Intercity umowy zapewniają 90% przychodów Wars SA.
► Obecnie operuje ona w 97 wagonach restauracyjnych i barowych oraz obsługuje wagony sypialne i z miejscami do leżenia. |
Zmian będzie więcej. Pojawią się nowe potrawy, dostosowane do sezonowych możliwości gastronomicznych, desery i posiłki wegetariańskie. Do czerwca 2010 r. większość wagonów wyposażona zostanie w ekspresy Lavazza. Serwowane będzie 5 rodzajów kaw, nadal natomiast, „dzięki” ustawie z 2005 r., pasażer na trasach krajowych nie otrzyma alkoholu.
Zmianom tym towarzyszyć ma dalsze doskonalenie jakości obsługi. Takich właśnie, prokonsumenckich działań oczekują pasażerowie, co potwierdziły badania, przeprowadzone w 2009 r. przez GfK Polonia na ponad 1000 osobowej próbie.
Z analiz wynikło, że 62% respondentów, korzystających z usług gastronomicznych Warsu, ocenia je bardzo dobrze lub dobrze, a tylko 2% źle. Dane te – zdaniem kierownictwa spółki – potwierdzają słuszność realizowanej od 2008 r. strategii. Podobnie jak wyniki finansowe firmy. W 2007 r. przychody spółki wyniosły 46,9 mln zł, a w 2009 – według prognozy – 58,4 mln zł.
Co z prywatyzacją?
Podczas konferencji podkreślano jednak, że w Warsie nie jest już na tyle dobrze, aby nie mogło być lepiej. Nowoczesnych wagonów restauracyjnych i barowych, jak również sypialnych, nie zastąpi wysłużony tabor podlegający spółce Intercity i poddawane systematycznemu „liftingowi” wnętrza. Obecnie w nowym standardzie jeździ już 57 wagonów, a do końca 2010 r. zmodernizowanych zostanie (ze środków własnych Warsu) pozostałych 18 wagonów. Na inne inwestycje spółka nie ma pieniędzy, choć większy zastrzyk finansowy pozwoliłby wykorzystać potencjał i możliwości firmy.
Szanse takie stwarzać mogłaby prywatyzacja.
Jednak Ministerstwo Skarbu Państwa niedawno odstąpiło od negocjacji w sprawie nabycia pakietu Warsu, uznając jedyną ofertę PKP Intercity za „niezadowalającą”. Kierownictwo firmy nie chce komentować tej sytuacji, Prezes Krzysztof Supa uważa jednak, że już niedługo „znajdzie się podmiot, który w ramach procesu prywatyzacji nabędzie oferowane akcje”. Natomiast zdaniem szefa PKP Intercity zakup tych akcji nie jest obecnie priorytetową transakcją ani dla spółki, ani dla Skarbu Państwa. Tymczasem spółka chce wyjść poza kolej. Wracając do swej powojennej tradycji, zamierza otworzyć restauracje w największych miastach Polski. Pierwszą w lutym w Warszawie, w pobliżu Dworca Centralnego.
Franciszek Nietz
Polska Gazeta Transportowa
nr 3/2011
|