| 23 mln zł na koncie WOŚP, na razie... |
|
| poniedziałek, 15. styczeń 2007 , 10:41 |
|
|

Ponad 18 tys. policjantów, 6 tys. radiowozów i 23 psy służbowe chroniło w czasie finału WOŚP kwestujących, ofiarodawców i pilnowało placówek bankowych, do których dostarczano pieniądze ze zbiórek. Zanotowano 37 incydentów związanych z kradzieżami pieniędzy z puszek wolontariuszy, zatrzymano 30 podejrzewanych. Ogólnie jednak impreza przebiegła bez większych zakłóceń. Taki opis 15. finału Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy wyczytać można z komunikatu policji.
Ale XV finał to przede wszystkim ponad 100 tys. wolontariuszy zbierających datki od, mimo wszystko hojnych naszych rodaków. To także różnego rodzaju przedsięwzięcia, jak chociażby wyemitowanie sygnału w kierunku Syriusza - gwiazdy najjaśniej świecącej na zimowym niebie przez radioteleskop w Toruniu. "Światełko do nieba ", które już tradycyjnie zwieńcza pokazy sztucznych ogni w wielu miastach.
W całym kraju dla WOŚP kwestowało 120 tys. wolontariuszy. Pieniądze tym razem zostaną przeznaczone na ratowanie życia dzieci poszkodowanych w wypadkach i na naukę udzielania pierwszej pomocy
Ale to także licytacje, które potrwają jeszcze do 14 lutego i to ich efekt finansowy zdecyduje w dużej mierze o ostatecznym wyniku XV Finału.
Na licytację wystawiono w tym roku m.in. sportowe gadżety od Krzysztofa Hołowczyca (sprzedano je za 250 zł) i Roberta Kubicy, obraz Zdzisława Beksińskiego, konika huculskiego, piłkę siatkową z podpisami mistrzów olimpijskich słynnej drużyny Huberta Wagnera. Replikę słynnej gitary Claptona „BLACKIE” i rękawice bokserskie Dariusza "Tigera" Michalczewskiego, które wylicytowano za 470 zł, a książkę podróżnika Marka Kamińskiego - na 150 zł.
Ale także słynący z legendy diabła Boruty Zamek Królewski w Łęczycy, który już po raz czwarty licytowano na rzecz WOŚP.
Nie mogło zabraknąć akcji także w liczącej kilka tysięcy osób bazie Echo w Iraku. Jej naklejki pojawiły się na mundurach żołnierzy z Salwadoru, Mongolii, Kazachstanu, Armenii, Bośni i ośmiu pozostałych nacji. Zebrano ponad 1, 8 tys. dolarów, 700 złotych, 10 euro i 5 koron słowackich koron. Podarowano też irackie dinary: 8005 i jedną czwartą, 25 dirhamów ze Zjednoczonych Emiratów Arabskich i 20 tugrugów z Mongolii. Ale w puszkach znalazło się też 708 "pokemonów"- tak żołnierze nazywają plastikowe krążki o różnych nominałach, które w bazie w razie potrzeby zastępują dolary. Łącznie warte są ok. 70 dolarów.
W ciągu 15 lat Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy kupiła 17 tysięcy różnego rodzaju urządzeń, które trafiły do ponad 650 szpitali w całej Polsce. Wydała na to 74 miliony dolarów. "To, że orkiestra wciąż gra, można nazwać kosmosem" - żartuje Jerzy Owsiak. (ebi./pap./wosp.org.pl) |