| Jak europosłowie spędzają Święta? |
|
| czwartek, 24. grudzień 2009 , 18:50 |
|
|

Święta Bożego Narodzenia, obyczaje i ludzie
Nie odbierają telefonu, świętują Hogmanay i czytają "Opowieść Wigilijną" Dickensa w rodzinnym gronie. Posłowie z różnych krajów Europy zdradzili nam, jak spędzają świąteczny czas.
Mimo różnych tradycji, niemal dla wszystkich Święta to okres spotkań z najbliższymi i okazja do refleksji nad mijającym rokiem.
"W Luksemburgu, przynajmniej w czasach, gdy byłam dzieckiem, ważniejszy dla nas był dzień Świętego Mikołaja (6 grudnia), to właśnie wtedy, nie na Święta, dzieci dostawały prezenty. To się oczywiście zmieniło i teraz niestety Boże Narodzenie coraz bardziej staje się okazją do konsumpcji, panuje wręcz przymus świętowania i konsumpcji", mówi Astrid Lulling z chadeckiej grupy EPP.
"Dla mnie wciąż jednak jest do oczekiwana przerwa, gdy mogę pobyć w domu, spotkać się z przyjaciółmi, którzy tak jak ja żyją samotnie, nie mają bliskiej rodziny".
Choinka przed Parlamentem podarowana przez polskie Lasy Państwowe
Dla niemieckiej posłanki liberalnej, Nadii Hirsch, "Boże Narodzenie daje ludziom czas i spokój ducha by mogli cieszyć się albo po prostu wypocząć, dzięki spędzonym wspólnie chwilom".
Pani Hirsch powiedziała nam, iż odnalazła prawdziwy sens Świąt we fragmencie Ewangelii według Świętego Mateusza (Mt 7:8): "Proście, a będzie wam dane, szukajcie, a znajdziecie, kołaczcie, a otworzą wam".
Ioannis Tsoukalas, z EPP, mówi, iż greckie Święta to sprawa czysto rodzinna, kiedy wszyscy członkowie rodziny gromadzą się przy wspólnym stole rozmawiając, ciesząc się i wspominając dawne dobre czasy spędzone razem.
"W mojej rodzinie czytamy tradycyjnie 'Opowieść Wigilijną' Karola Dickensa", opowiada poseł Tsoukalas."
"Boże Narodzenie to u nas spokojny czas, przeznaczony dla rodziny i przyjaciół", mówi szkocka posłanka z grupy Zielonych, Alyn Smith. "Hucznie obchodzimy za to szkocki Nowy Rok, zwany Hogmanay - w całej Szkocji ludzie zjeżdżają się do rodzinnych domów z różnych stron świata, spędzają czas z rodziną pijąc whisky i jedząc nasze doskonałe szkockie wyroby".
"Święta oznaczają wypoczynek - nie dzwońcie do mnie wtedy, bo i tak nie odbiorę telefonu!", ostrzega Szwedka, Eva-Britt Svensson z grupy GUE/NGL. "Mam trzy córki i wnuki i zawsze kupujemy sobie prezenty i spędzamy wspólnie czas. Robimy tak już od trzydziestu ośmiu lat".
źródło: europarlament |