Jadąc za morze klimat zmieniamy, nie siebie……
sobota, 29. marzec 2008 , 19:23
Ostatnia osada przed wejściem do parku narodowego, to właściwie kilka tanich hosteli, restauracja przy trasie i firmy organizujące transport bagażu na mułach. Docieramy tam jak zwykle późnym wieczorem i od razu zabieramy się do przygotowania worków. Jutro nasze duże plecaki pojadą do bazy Plaza de Mulas na grzbietach zwierząt, a my musimy tam dotrzeć na własnych nogach.
Jeszcze późna kolacja – wspaniałe argentyńskie steki, ostatnia kąpiel i ostatnia noc w łóżku.
Aby dotrzeć do bazy w Plaza de Mulas trzeba pokonać ok. 40 km doliną HORCONES, zaczyna się od wysokości 2900 m / wejście do parku narodowego / baza jest na 4300 m.

Dużo słyszałem o tym przejściu, że jest mordercze, że upał, kurz i ogólnie ciężko. Większość ekip pokonuje trasę w 2 dni. Muszę przyznać, że dla mnie był to piękny i przyjemny trekking. Na pewno wpływ na to miał fakt, że mając ekwadorską aklimatyzację, czuliśmy się po prostu znakomicie, żadnych negatywnych skutków wysokości, robiąc kilka dłuższych postojów dotarliśmy do bazy w niecałe 8 godz. Dolina Horcones doprowadza pod ścianę Aconcagua.
Krajobraz jest surowy, to kamienista pustynia z bardzo ubogą roślinnością, oferująca jednak cała gamę kolorów. Otaczające dolinę ściany bywają czerwone, mają różne odcienie brązu i koloru żółtego.
Aconcagua jest górą tak potężną, że od swojej podstawy zajmuje powierzchnię całych Tatr. W całości można ją podziwiać właściwie tylko z odległości 30-40 km. W pobliżu obserwujemy kolejne jej ściany i zbocza. Nad Plaza de Mulas przepięknie góruje strzelisty szczyt Cerro Cuerro, pokryty śniegiem kusi swym smukłym kształtem.
Jesteśmy na wysokości 4300 m n.p.m. Stąd normalnie rozpoczyna się żmudny proces aklimatyzacji i przeciętny czas zdobywania Kamiennego Strażnika to 9-11 dni. W bazie cały czas przebywa dużo ekip wspinaczkowych, są tu namioty firm wynajmujących muły, strażnicy parkowi, lekarz, do którego należy się zgłosić po przyjściu, można w razie potrzeby skorzystać z telefonu satelitarnego a nawet kupić piwo, czy colę (bardzo drogo).
Pogodny dzień ma się ku końcowi. Z chwilą zajścia słońca robi się błyskawicznie bardzo zimno i trzeba wskakiwać do śpiwora. Zapada noc nad doliną. Tu na południowej półkuli, niebo jest całkiem inne, obce i nieznajome. Próżno szukać Wielkiego Wozu. Ale gwiazdy świecą tak mocno jak w pogodną lipcową noc u nas na Mazurach.
  Poprzednia  | 4 | 5 | 6 |str. 7| 8 | 9 | 10 | Następna
» Wstecz
DODAJ DO: facebook Twitter
Wyślij tekst znajomemu Drukuj
KOMENTARZE
  Krzysiek"Solo"Solecki    czwartek, 24. kwiecień 2008 , 14:24:45, ID (ip): 9e3cb7
 

 
Dodaj Komentarz (rozwiń)
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu.
Spedycje.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.
 
Czytaj również
 

13-06
14:03

  Roman w podróży - Gruzja/Armenia
Romanowi Odolczykowi, zaprzyjaźnionemu spedytorowi i podróżnikowi tym razem zamarzyła się wyprawa do Gruzji i Armenii. Drugą połowę maja 2011 postanowiłem ...

29-09
14:48

  32. Chopin Warsaw Marathon
Dokładnie 2 lata temu, w przeddzień 30-tego Maratonu Warszawskiego, moja Mama miała zabieg mastektomii w szpitalu przy Wawelskiej. Sytuacja była poważna. ...

26-06
17:32

  Góry – przeciwnik czy sposób na życie?
Ostatnia, kwietniowa wyprawa w Himalaje Nepalu, skłoniła mnie do napisania kilku refleksji na temat kierunku w jakim rozwija się wspinaczka ...

13-05
14:23

  Wyprawa Himalaya Expedition 2010 - podsumowanie
Przedstawiamy dzisiaj ostatnią część korespondencji Romana Odolczyka, któremu zamarzyła się tym razem wyprawa w Himalaje. Kiedy 28 marca po południu wsiadałem ...

08-04
13:10

  Romek u podnóża Himalajów (II)
Ludzie, pasje i ich opowieści Przedstawiamy dalszą część korespondencji Romana Odolczyk, któremu zamiast zamarzyła się wyprawa w Himalaje. Wyleciał wraz z ...
 
Wybierz najlepszy kalendarz branży TSL 2012
DB Schenker
Delta Trans
Diera
Katowice Airport
PKS Gdańsk Oliwa S.A.
Stan Trans
CTL Logistics

O nas |  Kontakt z redakcją | Reklama / Advertising | Partnerzy | Newsletter | RSS | Zgłoś błąd na stronie
Arsped Sp. z o. o. 2009 - Wszelkie prawa zastrzeżone