Konfitury
Imieniny:
Dionizy, Izy, Juliana
Czwartek, 2 września 2010 r.
Czytelnicy on-line: 59
Jadąc za morze klimat zmieniamy, nie siebie……
sobota, 29. marzec 2008 , 19:23
Zgodnie z zasadą, aby każdą noc spędzać w innym miejscu, późnym wieczorem ruszamy w góry.
EL-CHAUPI - to już nie turystyczne Banos. To kawałek prawdziwego Ekwadoru. Biedna, zaniedbana miejscowość położona u stóp ILINIZAS –naszego pierwszego celu.

Tu wszyscy patrzą na nas ciekawie, po dziurawym rynku biegają psy i czarne prosiaki, a na boisko do siatkówki miejscowy zawodnicy przyjeżdżają konno. Jest tu całkiem miły hostel o trudnej do wymówienia nazwie La Llovizna.
Właściciel ma na imię Vladimir – typowo latynoskie imię. Vladimir jest chyba miejscowym potentatem gdyż jednym telefonem potrafi załatwić transport w dowolne miejsce.
W hostelu poza nami jest jeszcze grupka Francuzów także wybierających się w góry. ILINIZAS NORTE – 5126 m n.p.m. – podjeżdżamy samochodem tak wysoko jak się da, czyli na 3900 m n.p.m. Na początek musimy dotrzeć do schronu NUEVOS HORIZONTES, który położony jest na wysokości ok. 4500 m.
To pierwsza akcja górska – wysokość dość znaczna – na pewno będą ofiary. Po dojściu do schronu nie jest tak źle – większość ekipy czuje się nieźle. W nocy jednak choroba wysokościowa zbiera pierwsze żniwo.
Pobudka wyznaczona zostaje na 6 rano. Cztery osoby w ogóle nie wstają z pryczy. Ja czuję się po prostu fatalnie. Głowa pęka i zbiera się na wymioty. Chłodne powietrze na zewnątrz nieco pomaga. Organizm dostaje więcej tlenu niż w dusznym pomieszczeniu. Jeszcze proszek od bólu głowy i powoli jest lepiej.
Początkowo łatwym terenem wspinamy się coraz wyżej – pogoda dopisuje i dość szybko pod nami w dole widać imponujące zwały chmur – widok tak dobrze znany z Tatr.
Ze wspinaniem ponad granicą chmur jest jak z czytaniem poezji Rimbaud. Znajdujesz się nagle w nierzeczywistym, wspaniałym świecie, genialnie i od niechcenia stworzonym przez naturę. I ten świat czasem trwa tylko chwilę.
Mieliśmy szczęście na ILINIZAS. Nie wiało a temperatura w pełnym słońcu była dość wysoka. W pewnej chwili z chmur w oddali ukazał się naszym oczom ogromny harmonijny stożek. Nie byliśmy pewni czy to chmury tak się wypiętrzyły, czy to szczyt góry. Tak po raz pierwszy zobaczyliśmy COTOPAXI – następny nasz cel.
O 8.45 po pokonaniu ostatniego odcinka grani 12 osób staje na szczycie. Wchodzimy kolejno – na wierzchołku mieszczę się 2 osoby, a każdy chce mieć zdjęcie. Po trzech dniach pobytu mamy pierwszą zdobycz na koncie i początek aklimatyzacji.
Schodzimy w szybkim tempie i jeszcze tego samego dnia po południu jesteśmy z powrotem w EL Chaupi. Kilka godzin odpoczynku się przyda. Czas tu płynie wolno- nikt się nigdzie nie spieszy a w sklepiku na rynku nie obowiązują nawet terminy ważności do spożycia.
Jutro ruszamy na Cotopaxi. Najpiękniejszą górę, jaką widziałem.

  Poprzednia  | 1 | 2 |str. 3| 4 | 5 | 6 | Następna
» Wstecz
Wyślij tekst znajomemu Drukuj
KOMENTARZE
  Krzysiek"Solo"Solecki    czwartek, 24. kwiecień 2008 , 14:24:45, ID (ip): 9e3cb7
 

 
Dodaj Komentarz (rozwiń)
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu.
Spedycje.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.
 

Czytaj również
 

26-06
17:32

  Góry – przeciwnik czy sposób na życie?
Ostatnia, kwietniowa wyprawa w Himalaje Nepalu, skłoniła mnie do napisania kilku refleksji na temat kierunku w jakim rozwija się wspinaczka ...

13-05
14:23

  Wyprawa Himalaya Expedition 2010 - podsumowanie
Przedstawiamy dzisiaj ostatnią część korespondencji Romana Odolczyka, któremu zamarzyła się tym razem wyprawa w Himalaje. Kiedy 28 marca po południu wsiadałem ...

08-04
13:10

  Romek u podnóża Himalajów (II)
Ludzie, pasje i ich opowieści Przedstawiamy dalszą część korespondencji Romana Odolczyk, któremu zamiast zamarzyła się wyprawa w Himalaje. Wyleciał wraz z ...

07-04
08:57

  Romek u podnóża Himalajów
Święcone jaja, aklimatyzacja i Szerpowie - W Namche jest piękna pogoda i w dzień 30 stopni w słońcu. Przedostaliśmy się z ...

28-03
09:52

  Roman na szlaku Hillarego
Himalaya Expedition 2010 Królestwo” jest jedno i znajduje się tam, w Himalajach – pisał Roman Odolczyk w swoim tekście zapowiadającym jego ...
 
Z ilu samochodów składa się Twoja flota?
poniżej 10 samochodów
11-20 samochodów
21-50 samochodów
51-100 samochodów
powyżej 101 samochodów
nie posiadam floty
O nas |  Kontakt z redakcją | Reklama / Advertising | Partnerzy | Newsletter | RSS | Zgłoś błąd na stronie
Arsped Sp. z o. o. 2009 - Wszelkie prawa zastrzeżone