| Co piąty mieszkaniec Niemiec jest obcego pochodzenia |
|
| piątek, 20. sierpień 2010 , 11:05 |
|
|

Czy wiesz, że…
Liczba osób zamieszkałych w Niemczech z korzeniami zagranicznymi przekroczyła w ubiegłym roku 16 milionów. Jak podaje Federalny Urząd Statystyczny w Wiesbaden, co piąty mieszkaniec (16 048 milionów) ma tak zwane pochodzenie migracyjne. Do mieszkańców z pochodzeniem migracyjnym zaliczono osoby, które przybyły do Niemiec po roku 1950, a także potomstwo tych osób. W roku 2005 liczba ta wynosiła 15,3 miliona.
Główną przyczyną wzrostu tej liczby jest fakt, iż w 2009 roku, z pomocą nowych danych, w statystyce ujęto około 345 000 dzieci imigrantów, niezamieszkałych z rodzicami.
Analizując badaną zbiorowość Federalny Urząd Statystyczny stwierdził, że przeciętny wiek w tej grupie jest niższy niż w całej populacji (34,7 w stosunku do 45,6 lat). Wśród osób obcego pochodzenia wyższy jest także odsetek mężczyzn (50,3% w porównaniu z 48,7%w całej populacji). Prawie dwukrotnie częściej są oni także bezrobotni (12,7% w porównaniu do 6,2 %) i w większym stopniu narażeni są na ubóstwo. Ponad ¼ gospodarstw domowych, gdzie biorcą głównych dochodów jest osoba z tłem migracyjnym, zagrożona jest ubóstwem. Pośród osób bez obcych korzeni odsetek ten wynosi tylko 11,1%.
Około 3 milionów ludzi z tłem migracyjnym wywodzi się z Turcji, 2,9 miliona z byłych państw sowieckich, 1,5 miliona pochodzi z dawnej Jugosławii i prawie 1,5 miliona z Polski.
Liczba osób z pochodzeniem migracyjnym z innych państw kształtuje się następująco: Włosi- 830 000, Grecy- 403 000, Portugalczycy- 171 000, Hiszpanie- 172 000.
W grupie 1,4 miliona osób przybyłych w ostatnich latach największy odsetek stanowią osoby z Federacji Rosyjskiej, Kazachstanu, Polski i Rumunii.
Około miliona osób nie da się jednoznacznie przyporządkować do określonej grupy ze względu na to, że rodzice pochodzą z różnych państw.
O tym, jakie są korzenie współczesnych obywateli Niemiec najlepiej świadczył skład ich drużyny narodowej na ostatnie mistrzostwa świata w piłce nożnej. Na 11 zawodników wychodzących w podstawowym składzie, ponad połowa to właśnie piłkarze, którzy urodzili się poza granicami RFN, i przyjechali z rodzicami szukającymi pracy. Pouczająca w tym względzie jest historia dwóch braci Boatengów. Jeden z nich Jerome zagrał w drużynie niemieckiej, jego brat Kevin Price w kadrze Ghany.
ebi./WPHI/ DW |