| Port Hamburg wieczorową porą w … Warszawie |
|
| poniedziałek, 19. październik 2009 , 14:39 |
|
|

A właściwie w Łazienkach Królewskich, które w swojej 200. letniej historii gościły już i koronowane głowy, przyjaciół króla "Stasia" i czołowych przywódców wielu państw. Tym razem to zarząd portu w Hamburgu zaprosił na środę 14 października licznych gości z całej Polski.
Przybyli na tradycyjne, coroczne spotkanie z Portem Hamburg, po trudnym dniu pełnym problemów komunikacyjnych spowodowanych intensywnymi opadami śniegu i huraganowym wiatrem na północy kraju, wieczorne przyjęcie w restauracji „Belvedere” w sercu Łazienek Królewskich przebiegło w wyjątkowo dobrym nastroju.
Spośród niemal 190 uczestników spotkania jedynie ok. 15% nie dotarło na miejsce, głównie ze względu na problemy komunikacyjne. Nie doleciał do Warszawy Carsten Frigge, sekretarz stanu odpowiedzialny w Hamburgu za gospodarkę, który zdołał jedynie dotrzeć do Monachium, skąd jednak dalsze połączenie do Warszawy zostało anulowane.
Była za to minister Anna Wypych-Namiotko wraz z wieloma przedstawicielami firm z branży transportu morskiego, instytucji i załadowców, a także silna grupa z Hamburga z Claudią Roller, prezesem zarządu Hafen Hamburg Marketing na czele.
Spotkanie otworzył Maciej Brzozowski, przedstawiciel Portu Hamburg w Polsce, witając przybyłych gości, a w szczególności tych z innych regionów kraju, dla których przyjazd do stolicy okazał się znacznie większym wyzwaniem niż zazwyczaj.
Następnie głos zabrała minister Anna Wypych-Namiotko, która przypomniała, że już przed wielu laty poznała hamburski port, bywając w nim jako kapitan kierowanych przez siebie statków i która życzyła mu powodzenia, z którego korzystają szeroko także polskie firmy.
Michael Häusler, szef wydziału gospodarczego ambasady Niemiec nawiązał do znaczenia, jakie dzisiejsza Polska ma dla gospodarki Niemiec i dobrego rozwoju wzajemnych stosunków gospodarczych, który świetnym przykładem jest współpraca polskich przedsiębiorców z hamburskim portem.
Claudia Roller z kolei zapewniła zebranych, że pomimo gorszego roku żadne inwestycje w Hamburgu nie zostają zatrzymane, dzięki czemu w przyszłości, gdy koniunktura gospodarcza powróci do wysokich lotów, będzie on bardzo dobrze przygotowany do sprostania zwiększonym przeładunkom towarów, szczególnie kontenerów.
Nawet dwie godziny po rozpoczęciu docierali na spotkanie spóźnieni goście – najdłużej bodajże podróżowała grupa z Trójmiasta, którym przejazd pociągiem zajął dziewięć godzin! Na szczęście aura miejsca i dobra kuchnia pozwoliła im szybko odzyskać dobry humor.
Z pewnością spotkanie w takich warunkach pogodowych zostanie zapamiętane na długo! |