| Opłaty podcinają skrzydła lotnisku |
| |
środa, 17. grudnia 2008 , 11:35 |
| |
Miażdżące stawki: 880 zł za lądowanie i start z wrocławskiego lotniska to już fakt. Właśnie zaakceptowano nowe ceny, podane przez Polską Agencję Żeglugi Powietrznej.
- To dla nas dramatyczna informacja - mówi Juliusz Komorek z Ryanaira. - Ta kwota to jedna z wyższych w Europie opłat nawigacyjnych.
Nie rokuje to dobrze przyszłości wrocławskiego lotniska i lotnictwa w ogóle w portach regionalnych. Dużo taniej - prawie o 300 zł - latają samoloty z Warszawy.
- Chcieliśmy, by wszystkich obowiązywała jedna stawka - tłumaczy Jarosław Sztucki, wiceprezes wrocławskiego portu lotniczego. - Niestety, urzędnicy tego nie uwzględnili. Tanie linie lotnicze, które u nas lądują, nie uruchomią nowych kierunków lotów zbyt szybko.
Z Wrocławia najprawdopodobniej długo jeszcze nie polecimy na Sardynię, na południe Francji czy do większości miast Hiszpanii. Część z obecnych połączeń też jest zagrożona. Wiadomo, że z powodu horrendalnych stawek we Wrocławiu nie powstanie baza Ryanaira. W związku z tym pod znakiem zapytania stoi połączenie do Paryża, które miało wystartować w przyszłym roku.
|