|
| SOK, Straż Kolejowa, a może Chuck Norris? |
|
| sobota, 13. marzec 2010 , 11:30 |
|
|

Kto powinien odpowiadać za bezpieczeństwo na kolei?
Straż Kolejowa ma przejąć obowiązki działającej obecnie Straży Ochrony Kolei - tak zakładał poselski projekt ustawy o Straży Kolejowej - pisaliśmy o nim w naszym portalu już 6 grudnia 2006 roku. Prawie 3,5 roku temu. Projekt ustawy zakładał że Straż Kolejowa ma być służbą państwową i wyposażoną w uprawnienia, gwarantujące utrzymanie właściwego poziomu bezpieczeństwa na obszarach kolejowych i w pociągach.
Uzasadniając potrzebę zmian ustawowych poseł-sprawozdawca Krzysztof Tchórzewski (PiS), powiedział, „że na skutek zmian w organizacji polskich kolei Straż Ochrony Kolei utraciła status formacji państwowej i ma takie uprawnienia jak każda inna firma ochrony”. Dlatego zdaniem autorów projektu – „zachodzi potrzeba gruntownej reorganizacji ochrony kolei. Tym bardziej, że w większości krajów Unii Europejskiej funkcjonują wyspecjalizowane państwowe służby odpowiedzialne za bezpieczeństwo na kolei”.
| Od 2001 roku Straż Ochrony Kolei jest częścią PKP Polskich Linii Kolejowych S.A., która zarządza infrastrukturą kolejową. Obecnie w SOK-u pełni służbę ok. 3000 funkcjonariuszy. |
Co charakterystyczne, już na samym początku procedowania projektu ustawy o powołaniu Straży Kolejowej (a było to w okresie koalicji PIS, LPR, Samoobrona) na jego temat nie wypowiedziały się dwa resorty MSWiA i Finansów.
Jak potem się okazało nie było to przypadkowe. Stanowisko resortu transportu (teraz infrastruktury) przedstawił ówczesny wiceminister Mirosław Chaberek, który powiedział, że stanowisko rządu w tej sprawie nie jest jeszcze do końca ustalone, ale kierunek zarysowany w tym projekcie zasługuje na poparcie.
Przez ponad trzy lata trwa, jak to mawiają politycy „ucieranie” się stanowisk. Odbyło się już kilkanaście posiedzeń sejmowych Komisji i Podkomisji zajmującej się tym projektem. I co?
Przez ten czas zmieniła się koalicja rządowa, skład sejmu i jego komisji, a „bicie piany” wokół projektu, przypominamy poselskiego trwa nadal.
Patrząc z pozycji obserwatora, nie sposób zauważyć, że tak naprawdę poza samymi „sokistami”, kilkoma posłami z Komisji Infrastruktury nikomu specjalnie nie zależy, jak rozwiązać problem bezpieczeństwa pasażerów i przewożonych ładunków w sieci kolejowej. Po wydzieleniu ze struktur PKP kilkunastu spółek odpowiedzialnych za „kawałki” kiedyś wielkiego imperium, praktycznie nikt nie potrafi odpowiedzieć, kto ma odpowiadać za bezpieczeństwo kolejowej infrastruktury. Straż Ochrony Kolei trafiła w struktury PKP PLK, ale nic z tego nie wynikło. Jest tam niechcianym dzieckiem, żeby nie powiedzieć bękartem. Wszyscy zainteresowani (a przynajmniej, którzy powinni być zainteresowani) liczą tylko koszty.
Trudno w tej sytuacji dziwić się więc szefom MSWiA, że w tej sytuacji postanowili włączyć formację SOK do policji, dokładniej przejąć około 1000 funkcjonariuszy i przemundurować ich w uniformy policyjne. Stąd projekt, zaakceptowany 16 stycznia br. przez Radę Ministrów (obiegiem) aby zamiast tworzenia nowej formacji – Straży Kolejowej, powołać nową służbę specjalistyczną - działającą w strukturze policji.
Mało tego, zespół kierowany przez wiceministra Rapackiego proponuje, aby nowa policyjna formacja już od stycznia 2012 roku odpowiadała za bezpieczeństwo na terenach kolejowych (m.in. na dworcach i peronach) oraz w pociągach pasażerskich.
Co z bezpieczeństwem na szlakach i przewożonych nimi ładunków? Cóż niech sami zainteresowani, czyli przewoźnicy, spedytorzy kolejowi, a czasem właściciele tych ładunków zadbają sami za ich bezpieczeństwo. Czyli niech wynajmą specjalistyczne firmy ochroniarskie i po kłopocie, zdają się mówić autorzy projektu.
Problem rozwiązany? I to jeszcze jak. Zamiast tworzyć formację, przejąć istniejące struktury i ludzi (w domyśle zadbać o emerytury itd.) a klient i tak zapłaci, bo jak będzie chciał korzystać z przewozów kolejowych, to mu będzie zależało na bezpieczeństwie własnych (powierzonych) towarów.
Trudno więc dziwić się funkcjonariuszom SOK, że widzą w tym jakiś przekręt. Ich zdaniem jest to wynik silnego lobby firm ochroniarskich, które widzą w tym rozwiązaniu zapewnienie sobie dobrze płatnych zleceń. I to zleceń nieomal z urzędu, bo ktoś to musi zrobić.
Idąc dalej, dostrzegają w tym „szatański” plan byłych policjantów, którzy po kilkunastu latach pracy w mundurze, niekoniecznie na ulicy i w akcji, a najczęściej za biurkiem, po wcześniejszym przejściu na emeryturę mundurową znajdą dla siebie ciepłe posadki za niezłe pieniądze.
Czyż można w tej sytuacji dziwić się sokistom, którzy na naszym forum dają upust swojemu rozgoryczeniu, obwiniając wszystkich – polityków, posłów tej i poprzednich koalicji rządzących, związki zawodowe i kierownictwo z komendy głównej SOK.
Dlatego postanowiliśmy zapytać w naszej kolejnej sondzie o pogląd Państwa – czytelników naszego portalu na ten temat. Tym bardziej, że większość z Was korzysta w ten, czy inny sposób z przewozów kolejowych, będąc klientem (pasażerem), bądź odpowiadając za towar powierzony przez klienta organizatorem tych przewozów.
greg
Zachęcamy do udziału w sondzie
Kto powinien odpowiadać za bezpieczeństwo na dworcach i szlakach kolejowych. Za bezpieczeństwo pasażerów i przewozów towarowych?
A Chuck Norris? On jest wiecznie żywy, i nie umrze, jak Lenin. On kopnie w kalendarz. Z półobrotu.
Wszak wystarczy, że Chuck Norris spojrzy na równanie matematyczne, a X sam się ujawnia. |
|
DODAJ DO:

|
| KOMENTARZE |
| Przeczytaj 7 komentarzy na forum |
Marcin niedziela, 21. marzec 2010 , 21:13:41, ID (ip): 9e3cb7 |
|
| |
|
|
| |
Krzysiek piątek, 19. marzec 2010 , 23:11:23, ID (ip): 9e3cb7 |
|
| |
|
|
| |
Krzysiek piątek, 19. marzec 2010 , 22:55:07, ID (ip): 9e3cb7 |
|
| |
|
|
| |
|
|
Dodaj Komentarz (rozwiń)  |
|
|
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu.
Spedycje.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.
|
|
|
|
|
|  |
|