|
| Korek bezpieczeństwa |
|
| sobota, 13. marzec 2010 , 10:44 |
|
|

Benzyna w dieslu i ...
Posiadacze samochodów z silnikiem diesla, podjeżdżając na stację muszą mieć się na baczności. Posługiwanie się różnymi oznaczeniami na etykietach może wpędzić nas w tarapaty. Każda stacja lub sieć stacji ma swoje kolory do oznaczania poszczególnych typów paliwa. Niekiedy są one łudząco podobne do czarnych oznaczeń ON. Natomiast konstrukcja pistoletów pozwala na zatankowanie benzyny zamiast oleju, bowiem pistolety do benzyny są węższe od swoich olejowych odpowiedników, zatem pasują do każdego wlewu paliwa z silnikiem diesla.
Wystarczy odrobina nieuwagi spowodowana zmęczeniem, roztargnieniem lub presją czasu i zamiast oleju, mamy w baku pełno benzyny. Co dalej?
Pół biedy, gdy nie możemy odpalić samochodu na stacji. Większość pracowników stacji nie jest przeszkolona i nie posiada sprzętu potrzebnego do zlania paliwa. Najpewniej pomogą nam wezwać zaprzyjaźnionego ze stacją mechanika z lawetą, który odpowiednio zajmie się naszym samochodem. Zatem nasz rachunek wynosi dość dużo: do kosztów paliwa trzeba doliczyć koszty mechanika: przewiezienie auta do warsztatu, spuszczenie benzyny, oczyszczenie instalacji paliwowej i wymianę filtrów. Czas i nerwy, które stracimy są dodatkiem do bardzo drogiego tankowania. W przypadku firm może się to równać stratą klienta, do którego właśnie zmierzaliśmy.
W przypadku osoby prywatnej, spóźnieniem do pracy i niemiłą rozmową z pracodawcą. Warto podkreślić, że jest to „lżejszy” przypadek pomyłki.
Gorzej jest, gdy przejedziemy tak zatankowanym samochodem jakiś odcinek drogi. Zaczniemy odczuwać nierówną pracę silnika i auto, w pewnym momencie stanie na środku drogi. Czyszczenie układu paliwowego, zbiornika i układu wtryskowego. Może nas również czekać wymiana filtra, wtrysków i pompy wtryskowej – ewentualnie regeneracja!
Jak często pomyłki się zdarzają? Do autoryzowanych serwisów w większych miastach średnio jedno auto na tydzień ma taki problem. Nie znana jest ilość kierowców, którzy trafiają do małych prywatnych warsztatów. Według pracowników serwisów najczęściej są to auta firmowe, gdzie z samochodu korzysta więcej niż jedna osoba. Na drugim miejscu plasują się kierowcy, którzy pożyczyli auto lub zakupili ostatnio samochód z silnikiem diesla, wcześniej jeżdżąc benzynowymi. Na trzecim miejscu są osoby, które posiadają kilka aut: z silnikiem diesla i benzynowym.
Można w prosty sposób zabezpieczyć swojego diesla przed pomyłką. Na polskim rynku jest już dostępne zabezpieczenie wlewu paliwa RightFuel.eu, które uniemożliwia włożenie pistoletu do benzyny do wlewu w dieslu. Jest to fizycznie niemożliwe. Warto się zastanowić, czy lepszym rozwiązaniem jest zainwestowanie niewielkiej kwoty w korek RightFuel, czy ryzykowanie pomyłką przy każdym tankowaniu.
Pamiętajmy: Tankując tylko raz na tydzień mamy 52 szanse na popełnienie takiego błędu w roku. |
|
DODAJ DO:

|
| KOMENTARZE |
|
lejek piątek, 19. marzec 2010 , 12:16:41, ID (ip): 9e3cb7 |
|
| |
|
|
| |
mareq38 środa, 17. marzec 2010 , 10:23:01, ID (ip): 9e3cb7 |
|
| |
|
|
| |
|
|
Dodaj Komentarz (rozwiń)  |
|
|
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu.
Spedycje.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.
|
|
|
|
|
|  |
|