Gmina Ełk. Linia nr 4 kursuje z Ełku do Nowej Wsi Ełckiej. W sobotę i poniedziałek autobus odjechał 10 minut przed czasem. Sytuację przedstawił nam mieszkaniec wsi Mieczysław Kasztelan.
— Wybierałem się do Ełku autobusem o 11.30 — mówi pan Mieczysław. — Wyszedłem ponad 10 minut przed czasem. Kiedy dochodziłem do przystanku, a była godzina 11.20, zobaczyłem odjeżdżający autobus. Natychmiast zadzwoniłem do Miejskiego Zakładu Komunikacji w Ełku i poinformowałem zdarzeniu. Do miasta dostałem się taksówką, za którą zapłaciłem 24zł. Następny autobus był dopiero o 13.00.
Skontaktowaliśmy się z MZK w celu wyjaśnienia sytuacji. Informacji udzieliła nam Alicja Chorąży, główny księgowy -prokurent.
— W sobotę według rozkładu autobus powinien odjechać o 11.30 — mówi Alicja Chorąży. — Faktycznie wyjechał 10 minut wcześniej. Zostaliśmy powiadomieni o tym telefonicznie. Dyspozytor skontaktował się z kierowcą i autobus o 11.40 ponownie pojawił się na przystanku skąd zabrał osiem osób. Kierowca źle odczytał godzinę, dlatego doszło do takiej sytuacji. W poniedziałek kolejny kierowca tej samej linii o godzinie 11.20 również odjechał z przystanku. Obaj kierowcy składają do prezesa wnioski wyjaśniające. Po ich rozpatrzeniu zostaną wyciągnięte konsekwencje dla pracowników.